sobota, 3 grudnia 2011

Powtórka z "rozrywki"

Znowu rozpoczął się przykry taniec z zamykaniem bloga Kubusia  http://mam-hobby.blogspot.com. Poznikały dziś rano wszystkie fotki z bloga. Kto za tym stoi tym razem? Czy temu dziecku już nie dadzą spokoju? Komu tak strasznie zależy na unicestwieniu jago istnienia w necie? Czyja chora ambicja jest aż tak okrutna? I w imię czego: nawracania świata?, unicestwiania konkurencji?, praworządności?, można by tak mnożyć pytania. Cała ta wojna podjazdowa to jedna wielka żenada wobec szeroko rozumianego środowiska internetowego bo dostęp miało sporo fanów także ze świata. Polskie piekiełko w imię bezinteresownej polskiej zazdrości. Czy nadal Świat chcemy utwierdzać w takiej opinii o nas?

poniedziałek, 28 listopada 2011

Powrocił blog Kuby

Chciała bym napisać tak jak wszystkie scraperki świętujące dziś zwycięstwo w batalii o bloga Kubusia ale jeszcze nie wszystko wychodzi mi tak jakbym chciała. Cieszę się bardzo, że udało się Kubusiowi odzyskać bloga- http://mam-hobby.blogspot.com/search?updated-min=2011-01-01T00:00:00%2B01:00&updated-max=2012-01-01T00:00:00%2B01:00&max-results=50
 Warto do niego zaglądać bo tworzy go wspaniały, bardzo zdolny młody żeby nie powiedzieć bardzo młodziutki człowiek z głową pełną pomysłów, bardzo szczerym serduszkiem i do tego bardzo zdolny. Obyśmy więcej takich dzieci mieli wśród blogujących młodych.

piątek, 25 listopada 2011

Czy warto cokolwiek pisać?

 Dopiero zaczynam przygodę blogową i  na samym starcie właściwie nie jestem już taka pewna czy warto.W związku z tym, że na emeryturze mam sporo czasu bawię się moim hobby.Papier i wszystko co można z nim zrobić zawładnęło moim czasem i rękami.  Jeszcze nie zdążyłam się dobrze zadomowić a tu widzę, że ot tak jednym kliknięciem można komuś zniweczyć cały dorobek. Przykładem tego niech będzie ot chociażby historia z dziś.
  Młody bo zaledwie 9 letni chłopiec o imieniu Kuba prowadził pod nadzorem swojej mamy, też pod auspicjami Blogerra swój mały kawałek świata i można go było tutaj : http://mam-hobby.blogspot.com spotkać.
  Można było do wczoraj bo dziś już go nie ma. Wspaniały młody człowiek bardzo zdolny, kreatywny chętnie podpowiadający jak coś zrobić został pozbawiony możliwości pokazywania swoich pięknych prac. Komu to przeszkadzało dokładnie nie wiem. Czytałam jego bloga dokładnie, wraz z komentarzami. Kuba odpowiadał bardzo grzecznie nawet na te nie bardzo grzeczne komentarze.Od jakiegoś czasu był dosyć niewybrednie atakowany a to za niemożność sprzedawania swoich prac, a to za kapelusz czarownicy, popełnianie plagiatów czy ostatnio za sposób wydawania kieszonkowego. Niestety autorzy tych komentarzy nie mieli odwagi podpisać się swoim nickiem zawsze występowali jako anonim bez namiaru na stronę www czy inny adres w necie.
 Każdy z nas korzystający z neta w jakimś sensie jest plagiatorem. Gdzieś na blogu, stronie, portalu czy forum podoba się nam jakaś praca, którą ktoś przed nami wymyślił. więc wzorując się na tym tworzymy własny wariant po jakimś tam czasie, nie zawsze jest on identyczny ale coś jest z wzoru wzięte. To tyczy się nie tylko prac w papierze także dotyka haftu czy szycia a więc w jakimś tam stopniu popełniamy plagiat bo nie zawsze umieszczamy wszystkie linki  gdzie podobne prace spotkaliśmy. No i pewnego pechowego dnia trafia do nas taki pożal się Boże tropiciel śladów, sfrustrowany odkrywca niemoralności internetowej. I zaczyna nagonkę nie wiadomo  w imię czego. Czyżby ktoś poczuł się zagrożony w swojej genialności i jedynie słusznych racjach?

czwartek, 17 listopada 2011

Czasowo pozostanę tylko obserwatorem.

Najpierw muszę się nauczyć posługiwania tymi wszystkimi istniejącymi  tu możliwościami. Tak wie czasowo pozostanę obserwatorem.