piątek, 31 sierpnia 2012

Pierwsze kroki w decou.

         Zaglądam tu i tam i coraz to bardziej kusi mnie decou. Znalazł się wazonik i trochę materiałów na pierwsze eksperymenty. Zapowiadało się nawet nie najgorzej.
   
            Podczas przymierzania elementu do przyklejenia wazonik zawirował na stole i tak niestety skończył się jego żywot i moje pierwsze zmagania z decou.
     Ale poddać się nie zamierzałam. W ręce wpadła butelka. Dziś wygląda tak.
   Pewnie jeszcze wiele muszę się nauczyć lecz chrzest bojowy mam za sobą. Już powstały następne wytworki - potworki ale to następnym razem.


czwartek, 30 sierpnia 2012

Lato ma się ku końcowi.


    Czas leci nieubłaganie szybko a mnie jakoś na tym blogu śnieg zasypał, pająki się zalęgły i wszystkie kąty zasnuły. Aż wstyd. I nie to żebym nic w tym czasie nie robiła. Tylko jakoś mi cale to pisanie nie bardzo idzie i potwierdza się też komputerowe niedouczenie.
  Trochę poeksperymentowałam z tworzeniem pierwszych drobiazgów pergaminowych. Skromne te moje początki . Chęci są tylko warsztat słabo usprzętowiony.  Dzięki dobrej duszyczce zapowiada się na trochę lepiej. Coś tam też w międzyczasie sobie dokupiłam. Teraz tylko znaleźć trochę czasu i dalej męczyć pergamin. Może coś jednak z tego będzie.



                   Może pergamin z zemsty za profanację nie będzie mnie po nocach straszył.
Powstały też następne twory z innej dziedziny ale to może wrzucę wieczorem bo fotki jeszcze tylko na      kompie.